Jak przyszyć troczki i gumki do point?




Wraz z tym wpisem otwieram nowy dział na blogu z poradami. Będę tam zamieszczała mini tutoriale, które, mam nadzieję, przypadną Wam do gustu i przydadzą się w przyszłości. Dziś pokażę jak krok po kroku przyszyć troczki i gumki do point. Pewnie każdy miał kiedyś ten problem, w którym miejscu co powinno się znaleźć. U mnie kończyło się to zwykle na wielokrotnym przeszywaniu tasiemek w inne miejsce.

Zaczynamy! 

Potrzebujemy:
Pointy ;)
Troczki
Gumki
Nożyczki
Nici
Ewentualnie przyda się naklejenie skórki na czubek, aby się nie zdzierał i nie wyglądał nieestetycznie :)









Na początku przyszywam troczki. Najprostszą metodą, na znalezienie miejsca, w którym je przyszyć, jest zagięcie pięty w pokazany na zdjęciu sposób. W miejscu zagięć przyszyjemy troczki. Jeśli mamy satynową tasiemkę, tniemy ją na cztery równe części. Gotowe kupione troczki, są zazwyczaj już podzielone. 








Jest jeszcze jedna dobra metoda na sprawdzenie czy przyszywamy je w dobrym miejscu - można sprawdzić w którym miejscu stopa ma największy łuk i tam je wszyć. Ja pokazuję to na swoich starych pointach. Troczki muszą trzymać pointę pod linią stopy, więc najlepsze miejsce to tam gdzie łuk stopy jest najwyższy. W moich pointach mogłyby być nawet wszyte ciut niżej.


 





Tasiemki przyszywamy pod lekkim skosem względem pointy. Gdybyśmy wszyli je pod kątem prostym, nie podtrzymywałyby tak dobrze stopy, tylko część materiału nieestetycznie odstawałaby od naszego podbicia.








Po odszukaniu najwyższego punktu podbicia (można sobie oznaczyć ołówkiem na wewnętrznej części pointy), tam wszywamy troczki. Do szycia niektóre dziewczyny używają nici dentystycznej, ja natomiast wszywam je zwykłą nitką z maszyny do szycia.








Aby troczki lepiej się trzymały należy je zagiąć na końcu, który będzie przyszywany do pointy i takie zagięte obszyć dookoła (tak jak na zdjęciu powyżej). W takim kwadraciku przyszywamy każdy bok do płótna w środku, uważając aby nie przebić satyny na zewnątrz! Jeśli mamy ściągane sznurkiem pointy, troczek trzeba wszyć poniżej sznurka, aby można było go nadal łatwo ściągnąć.







Następnie wszywamy gumkę. Ja lubię mieć gumkę trochę dalej niż troczki, z tyłu pięty. Dzięki temu troczki ją trochę zasłaniają. Musimy odciąć ciasny kawałek, ale nie na tyle by blokował krążenie czy uniemożliwiał ruch.







Po przyszyciu gumek pozostaje tylko podkleić noski. Trzeba je przymierzyć do point i odciąć nadmiar. Najlepszy do tych celów klej to butapren, można też próbować kropelki. 







Viola! Po wyschnięciu mamy gotowe do użycia (a właściwie rozrabiania ;) ) pointy.  

Miłego dnia!

Zdjęcia dzięki uprzejmości Galianova Photography




Tutu Mansion

Adult ballerina, zakochana w tańcu klasycznym nieco za późno ;) Pasjonatka fotografii, rysunku no i tańca oczywiście!

10 komentarzy:

  1. A ja zawsze myślałam, że te wszystkie troczki i gumki są od razu przyszyte, człowiek uczy się przez całe życe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) nie są wszyte po to by każda tancerka sama sobie je dostosowała do swojej stopy

      Usuń
  2. Z baletem mam tyle wspólnego co przysłowiowy wół, ale zawsze z miłą chęcią czytam różne ciekawostki z tym związane, nawet te techniczne. Przemiło się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, myślę, że pojawi się tu więcej "technicznych" tematów :)

      Usuń
  3. dziękuje za bardzo przydatne rady:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo,bardzo przydatne :) Dziękuję ! Szkoła poprosiła o troczki do baletek i tak siedziałam z igłą i nitką myśląc rozpaczliwie jak to zrobić by córce nie spadało to z nóżki . Uff uratowana DZIĘKUJĘ

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Niestety nie. Jedyne pointy jakie można prać, to Gaynor Minden, ale one są zupełnie inaczej zrobione niż tradycyjne (na plastiku). Tradycyjne po praniu stracą formę i rozkleją się, nie będą spełniały swojej funkcji.

      Usuń

Tutu Mansion. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram